Jak pokonać barierę językową będąc na emigracji

Umiejętność komunikacji jest niezbędna dla dobrego samopoczucia, właściwego funkcjonowania, odnajdywania się w różnych sytuacjach. Jest to zupełnie naturalne i z łatwością przychodzi to nam w naszym kraju i we własnym języku. Ale co zrobić, gdy decydujemy się wyjechać za granicę i niestety mamy problem z porozumiewaniem się w danym języku? Przecież to nowe miejsce, każdego dnia nowe wyzwania, trzeba odnaleźć się w nowym środowisku, nauczyć się radzić sobie przy użyciu obcego języka.

Nieznajomość języka wpływa na to jak czujemy sie w obcym kraju. Ciężko jest żyć, jeśli zamkniemy się tylko na polskie środowisko. W konsekwencji prowadzi to do poczucia, że „nie należymy, jesteśmy wyobcowani”, a nie o to chodzi. Skoro decydujemy się emigrować, to fajnie jest też ŻYĆ, a nie tylko czekać, kiedy będzie wolne, żeby pojechać do Polski.

Ok, ale nieznajomość języka to jedno….  Po prostu trzeba znaleźć czas i chęci do nauki. I tyle 🙂

A co jeśli język znamy, ale gdy mamy się odezwać, to nagle dostajemy blokady?

Tutaj trzeba rozłożyć na czynniki pierwsze owe blokady, czyli przyjrzeć się: dlaczego, nie mogę wydusić z siebie z słowa, czego się boję, co się stanie jak powiem coś źle, jak niepoprawnie sformułuję zdanie.

Najlepiej jest wypisać wszystkie emocje i blokady, które towarzyszą takim momentom, a następnie opukiwać metodą EFT każdą emocję do chwili aż poczujemy ulgę. Pracy do wykonania mamy tyle aż poczujemy, że bez oporów komunikujemy się w obcym języku.

Gdy poczujemy się swobodnie w obcym języku, otworzymy się na ludzi, na komunikację, chętniej będziemy stawać się częścią społeczności. A o to chodzi…. 🙂

Praca z blokadą językową jest jednym z komponentów całego procesu emigracji. Bo emigracja to proces, który wymaga dotknięcia licznych aspektów naszej osobowości, aby mógł przebiegać korzystnie dla nas.

Zachęcam Was do wypróbowania poniższej rundki EFT, która pozwoli zacząć pracę z tematem blokady językowej:

Mimo że boję się rozmwiać z ludźmi po angielsku, bo boję się, że mnie wyśmieją, że mój język nie jest  perfekcyjny, to i tak jestem w porządku.

Runda negatywna:

Głowa: boję się rozmawiać po angielsku

Brew: bo boję się, że mnie wyśmieją

Bok oka: bo mój język nie jest perfekcyjny

Pod okiem: boję się, że mnie wyśmieją

Pod nosem: przez to, że popełniam błędy, gdy mówię po angielsku

Broda: że mnie wyśmieją, bo czasem nie rozumiem

Obojczyki: boję się rozmawiać po angielsku

Pod pachą: bo mnie wyśmieją, że mój język nie jest tak dobry

Gamut: boję się mówić pod angielsku

Runda przejściowa:

Głowa: czy rzeczywiście mój język jest taki kiepski

Brew: czy faktycznie tylko ja tutaj jestem imigrantką

Bok oka: uwalniam ten strach, że mnie wyśmieją przez mój angielski

Pod okiem: dla wielu osób angielski jest ich drugim językiem

Pod nosem: to normalne, że czegoś zrozumiem i poproszę o powtórzenie

Broda: uwalniam ten strach, że mnie wyśmieją

Obojczyki: mam prawo popełniać błędy językowe, bo wciąż się uczę

Pod pachą: uwalniam ten strach, że mnie wyśmieją przez mój język

Gamut: pozwalam sobie na bycie nieperfekcyjną

Runda pozytywna:

Głowa: cieszę się, że swobodnie posługuję się językiem angielskim

Brew: z łatwością nawiązuje kontakty w języku angielskim

Bok oka: jestem szczęśliwa, że mój język z każdym dniem jest na coraz lepszym poziomie

Pod okiem: z ufnością wchodzę w relacje z innymi ludźmi

Pod nosem: cieszę się, że otwieram się na ludzi mówiących w języku angielskim

Broda: z łatwością komunikuję się w języku angielskim

Obojczyki: cieszę się, że czuję się komfortowo, gdy rozmawiam po angielsku

Pod pachą: każdego dnia widzę postępy w nauce języka angielskiego

Gamut: z każdym dniem jestem coraz pewniejsze w rozmowach po angielsku